31 Styczeń, 2017

Od rana w biegu,. poranne obowiązki, szybkie Śniadanie i w drogę. Kolejne obowiązki, sprawy do załatwienia i codzienne walki z czasem. W tle piosenka z „devil wears Prada”,. i ja,. dziś w moim Starbucks na Widoku z cudownie pyszną herbatką (zielona miętowa) i Red Velvet,. - raz zostałam namówiona na to ciasto i tak już zostało ;)

Tak,.. to jest włanie ta chwila odpoczynku w tym ciągłym kołowrocie, ten moment na który czekałam od rana. I jest,. wyciągnęłam więc moje jabłuszko i zaczęłam pisać. Swoją drogą jak to jest? Kiedyś uważałam, że nie potrafię pisać,. w sensie ładnie pisać,. za to mówić,.. mogę od rana do wieczora,. 😏 a tu taka niespodzianka,. coś, co kiedyś wydawało mi się czymś zupełnie nie dla mnie, stało się tym momentem dnia na który czekam,.

I muzyka. To chyba jest to, co mnie uspokaja najbardziej,. W takim pędzie aktualnego stylu życia musimy umieć wyciszyć się chociaż na chwilę. 
I jeszcze jedno,.. uwielbiam obserwować ludzi. Takie chwile są idealne,. Para przyjaciół naprzeciwko mnie, dziewczyna, azjatka, z laptopem i totalnie odcięta od wszystkiego co się dzieje naokoło, przyjaciółki wpadające razem na latte,. kobieta zerkająca na mnie jak tylko usiadłam i wyciągnęłam laptopa,. miła,. uśmiechnięta,. więc odwzajemniłam uśmiech - bo dlaczego nie? :)
Tak, kocham takie momenty,. Takie chwile tylko dla mnie i tylko moje,. 

A ty? Jakie chwile uwazasz, że są Twoje, wyjątkowe, takie tylko dla Ciebie? W jakich momentach odpoczywasz? Co w codziennym dniu daje Ci energię?

A ciasto zaczynam jeść od „końca”,. bo skoro czubek najsmaczniejszy to niech bedzie na końcu,. by ten najlepszy smak został na dlużej.